28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec [sierpień]
wrzesień październik
listopad grudzień
Rozpacz telemarketera
Wpis z dnia: 2006-09-09, z godziny: 17:09
Lansuję chyba niepopularną w naszym kraju tezę: że potrzebna jest recesja, bo firmom przestało zależeć na kliencie. Ale do rzeczy.

Mam prywatny telefon komórkowy w sieci Idea, pardon, Orange. Raz do roku dzwonią do mnie z propozycją przedłużenia umowy na czas określony. Aktualnie z wartościowych rzeczy mam 5 wybranych, darmowych numerów. Jest to te 5 numerów, pod które dzwonię (dom, żona, bliska rodzina) i jakieś 80% moich rozmów przypada właśnie na nie.

Dzwoni do mnie panienka z Orange i na wstępie mówi:

- Kończy się panu umowa, a ja mam dla pana nowe, korzystne warunki.
- Kocham korzystne warunki, co mi pani zaproponuje?
- Proszę pana, może pan dostać nowy telefon i wtedy umowa będzie na dwa lata.
- Dziękuję, mój telefon jest w całkiem dobrym stanie. Co innego ma mi pani do zaproponowania?
- W takim razie proponuję Panu 20% zniżkę w abonamencie i pakiet stu SMS-ów za złotówkę plus VAT.
- Hmmm... policzmy w takim razie. Płacę 33.55 za abonament, 20% zniżki daje 7 złotych...
- To na trzy miesiące!
- Dobra, w takim razie 7 razy 3 czyli 21 złotych. Oprócz tego SMS-y, których wysyłam pewnie z 10 w miesiącu, płacąc za nie 2 złote. A teraz miałbym?
- 100 SMS-ów za złotówkę.
- Czyli zakładając że nowe zasady nie zmieniają moich nawyków, oszczędzam złotówkę. W ciągu roku to będzie 12 złotych, czyli mamy już kwotę 33 złote oszczędności w ciągu roku - i za to miałbym się z państwem związać na rok. I to nazywa pani atrakcyjną ofertą?
- No... a może chce pan darmowe melodyjki polifoniczne do Sony Ericssona albo Nokii?
- Dziękuję, mam monofonicznego Siemensa. Ale zastanowię się, jeśli dodać moje pięć darmowych numerów...
- Eeeee.... no.... tego.... darmowe pięć numerów nie jest w ofercie...
- To znaczy że już ich nie będzie? W takim razie muszę doliczyć jakieś 100 zł miesięcznie, które stracę na wycofaniu tych numerów. Co rocznie daje 1200 zł minus 33 złote, czyli wartość państwa oferty wynosi -1167 zł. I do tego całkiem gratis przez rok nie mogę się wycofać z sieci.
- Nie, to nie tak, przecież...
- Słucham, proszę mi wskazać błąd w powyższych wyliczeniach.
- No... nie... chyba... no nie, nie ma błędu
- To ja mam jeszcze jedno pytanie: czy firma Orange uważa swoich klientów za debili, którzy zechcą zapłacić dodatkowo ponad tysiąc złotych i jeszcze uważać, że to świetna oferta?
- Nie, nie uważamy. To może ja już skończę i zadzwonię za miesiąc...
- Proszę bardzo, ale tylko wtedy, gdy nowa oferta będzie miała dodatnią wartość.

Oczywiście dzwonią za miesiąc i proponują mi to samo. Za miesiąc nie odbiorę telefonu z Orange. Jeśli tak zrobi kolejne sto tysięcy opiniotwórczych klientów to Orange w końcu dojdzie do wniosku, że wizerunek marki się pogorszył. Jak Państwo myślą, przestaną traktować klientów jak idiotów czy uruchomią kolejną kampanię marketingową z wielkimi billboardami z Michałem Wiśniewskim? Ja już wiem...
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
jarmilIP: 80.50.42.15011-09-2006, 13:18
Orange to Tepsa, Tepsa to Francuzi, a ci zawsze mieli nas za debili. Nie bez kozery.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 1      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88