1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
styczeń luty [marzec]
kwiecień maj czerwiec
lipiec sierpień
wrzesień październik
listopad grudzień
Blog roku - upupianie internetu na przykładzie
Wpis z dnia: 2010-01-11, z godziny: 06:07
Popełniłem niedawno felieton, w którym zwiastuję, że w 2010 roku nasilą się wysiłki establishmentu w zwalczaniu internetu, internautów oraz ich wolności. Jak to zrobić? Nie da się go tak po prostu zdelegalizować lub poddać totalnej kontroli. Trzeba go więc, zgodnie ze starą gombrowiczowską maksymą, upupić, czyli wpędzić w śmieszność i niedojrzałość. Dopiero tam "poważni" redaktorzy prasy oraz telewizji głównego nurtu będą mogli opowiadać o nim w tonie na poły anegdotycznym, na poły zadziwionym.

Felieton pójdzie w druku za tydzień-dwa, ale już dziś przykład modelowy: konkurs na blog roku. Dokonajmy krótkiej derridowskiej dekonstrukcji konkursu, aby na tym przykładzie pokazać, jak medialny establishment - rzekomo wyróżniając i nagradzając - tak naprawdę stara się upupić internet.

1. Organizator
Organizatorem jest Onet.pl, platforma, która hostuje liczne blogi. Nie są one wyłączone z konkursu, zaś regulamin nie zawiera właściwie żadnych ograniczeń co do platformy. Założę się o flaszkę, że zwycięzcą nie zostanie żaden blog prowadzony na konkurencyjnej platformie, np. Wirtualnej Polski, Gazety.pl albo Google'a. Ktoś wchodzi w zakład?

2. Patroni medialni
Patronami medialnymi są liczne czasopisma, np. Dziennik, Newsweek, Bluszcz, Marketing & more. Blogi otwarcie rywalizują z komercyjnymi treściami dostarczanymi przez gazety, zaś "Dziennik" to bodaj jedyna polska gazeta z otwartą przyłbicą wojująca z internetem i internautami. Niech pamiętna egzekucja Krasowskiego i Michalskiego po próbie publicznego linczu na Katarynie nikogo nie zmyli - niedawno na łamach gazety podjęto kolejną desperacką próbę skompromitowania internetu jako medium informując o "straszliwych" zagrożeniach prywatności w internecie, bo na przykład na Naszej-Klasie można - olaboga! - znaleźć daty urodzenia (których serwis wymaga obowiązkowo). Na złość Dziennikowi podaję link do Gazeta.pl.

3. Procedura wyboru
Sprowadza się do tego, że nominować może się każdy, potem jest głosowanie SMS-ami, a na koniec wybiera jury. Znam ludzi, którzy mają w garści bramki SMS-owe do obsługi masowych wysyłek, które potrafią na dobę wysłać milion SMS-ów. Myślicie, drodzy Czytelnicy, że warto się zabawić jak 4chan z Time? Hmmm... a może SMS-y będą z kategorii premium, za 1.22 z VAT? Rzeczywiście, jest taki punkt w regulaminie! No to chyba nie mamy wyborów na najpopularniejszy blog roku tylko na najbardziej zdesperowanego posiadacza bramki SMS-owej, zaś dla Onet.pl to nie żaden konkurs, tylko przedsięwzięcie biznesowe do zarabiania na SMS-ach...

4. Nagrody
Wycieczka za 15 tys to nagroda główna, ale pozostałe nagrody to laptopy. Żenada. Podejrzenie, że bloger (tematyczny) roku pożąda laptopa to albo dowód kompletnego zidiocenia organizatorów, albo ich wyjątkowego cynizmu. Każda osoba, która ma szansę na wygranie głosowania, już dawno ma laptopa, więc pierwsze co zrobi z wygraną, to spuści ją niedrogo na Allegro. Może lepiej byłoby dać od razu kasę? Aaa... banknotów nie da się obrandować logo sponsora, no tak...

5. Regulamin
Polecam jego lekturę. Dowiemy się z niego m.in., że zwycięzca będzie musiał reklamować Onet przez rok na swoich stronach. W przypadku rzeczywiście popularnych blogów oznacza to, że będą one dotowały portal, bo zamieszczenie rocznej reklamy na nich jest dużo droższe niż wartość laptopa, który oferowany jest jako nagroda.

6. I na koniec prawdziwy hit: jury konkursu.
Znajdziemy tam jedną, słownie jedną osobę, która zajmuje się blogowaniem albo przynajmniej się zna na tym. Mamy zdecydowaną dominację dziennikarzy i publicystów mediów tradycyjnych. Mamy nastoletnią celebrytkę z telewizora. Mamy wykładowców szkół wyższych i pisarzy tzw. głównego nurtu. Na jakiej, na Boga, podstawie ci ludzie chcą oceniać blogi? Kim są, by to robić? I ile wart jest ich werdykt dla przeciętnego internauty, który właśnie wyłączył telewizor, odłożył gazetę, bo był znudzony treściami tam serwowanymi?

Spodziewam się, że wybór będzie kompromitacją jury i konkursu. Wygra coś miałkiego, schlebiającego niskim gustom i podobnego do mediów mainstream'owych. Kompetentne i "krwiste" blogi, jakich w polskim internecie jest trochę, nie mają szans. I - co więcej - sądzę, że w gruncie rzeczy będzie ona wszystkim na rękę, bo celem nie jest popularyzacja blogowania, a jego upupienie, czyli sprowadzenie do przedszkola.
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Piotr WadasIP: 77.236.6.13414-02-2010, 23:21
Pozwolę sobie jeszcze zacytować Thomasa Wolfe
http://thinkexist.com/quotes/thomas_wolfe/4.html

“The notion that the public accepts or rejects anything in modern art is merely romantic fiction. The game is completed and the trophies distributed long before the public knows what has happened.”

pozdrawiam :)

Piotr WadasIP: 77.236.6.13414-02-2010, 23:16
Żałuję, że dopiero dziś przeczytałem o konkursie, bobym się z Panem
założył w wspomnianą flaszkę, ot, w charakterze kultywowania
narodowej tradycji, zakłady o flaszkę dziś są odwrocie, prym wiodą
zakłady o ajpoda :-) Mało tego, nie żebym liczył na wygraną, ale też
w tym celu, żeby uzmysłowić, że - jak w opisanym konkursie - w
przypadku mojego z Panem zakładu "o flaszkę" , zawsze wygrywa ten,
kto wygrywa niezależnie od wyniku treści zakładu - a mnie, w takim
przypadku, nie chodziłoby o wygranie flaszki, tylko o satysfakcję z
założenia się z Panem :P Bo pewnie nikt się do zakladu nie
zgłosił, co? :)

pozdrawiam :)

mariooIP: 195.205.169.9914-01-2010, 13:19
Jurgen Appelo na swoim blogu www.noop.nl umieszcza (aktualizowane co kwartał) zestawienie 200-u najwartościowszych blogów dla programistów.
http://www.noop.nl/2009/09/top-200-blogs-for-developers-q3-2009.html

Ta formuła oceny, oparta na analizie wyników wyszukiwania wydaje się sprawiedliwa. Przyznaję rację, że do takich badań lub zestawień potrzebne są przejrzyste kryteria i niezależny organizator.

W Internetowym chaosie takie zestawienia są jednak bardzo przydatne co zachęca do manipulowania nimi.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 3      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2010 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88