1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
styczeń luty [marzec]
kwiecień maj czerwiec
lipiec sierpień
wrzesień październik
listopad grudzień
Wspieram neturalność technologiczną szkoły - cd.
Wpis z dnia: 2009-12-07, z godziny: 07:30
W poprzednim wpisie zwróciłem się do Czytelników z prośbą o radę dotyczącą sposobu na poszerzenia horyzontów technologicznych dzieciaków ze szkoły, do której chodzi mój syn.

Odpowiedzi nadeszły błyskawiczne - mimo weekendu. Bardzo dziękuję za wszystkie, wszystkie z uwagą przeczytałem. Nie jest moją intencja całkowite przestawianie laboratorium komputerowego na Linuxa, ani też wprowadzanie do nauczania informatyki wojny religijnej Windows vs. Linux vs. Mac, od której aż puchnie internet (i to nie tylko polski). Nie mam zamiaru przestawiać programu nauczania na darmowe odpowiedniki komercyjnych systemów. Istnieje ryzyko, że mógłbym dzieciakom zrobić tzw. niedźwiedzią przysługę, kiedy pójdą do gimnazjum i tam nie znając Windows czy MS Office mogłyby być uznawane za pariasów. Aczkolwiek nie kupuję argumentu Czytelnika nick/imię, że warto uczyć monopolu, bo panuje monopol. Jest na odwrót: panuje monopol, bo uczy się monopolu.

Myślę, że w sedno trafił mpk. W różnorodności technologicznej chodzi o coś więcej niż zrobienie pod górkę Microsoftowi, który na pewno chciałby, aby jego monopolistyczna pozycja w dziedzinie biurkowego systemu operacyjnego czy edytora tekstu była wdrukowywana już w umysły przedszkolaków albo niemowląt, na koszt podatnika oczywiście. Chodzi o nauczenie mechanizmów, a nie produktów.

Każda aplikacja ma to do siebie, że po jakimś czasie wychodzi z użycia. Dzieciaki trzeba więc uczyć nie tyle funkcjonalności konkretnego narzędzia, ile typowych mechanizmów różnych narzędzi. Jeśli więc w Internet Explrorerze są Ulubione, a w Operze i Firefoksie Zakładki, to pokażmy dzieciakom jedno i drugie - żeby zrozumiały pomysł zapamiętywania ulubionych miejsc w internecie, a nie takie czy inne opcje klawiatury czy menu. Kiedy mówimy o sieciach społecznościowych, pokażmy Naszą-klasę i Facebooka, żeby dzieci zrozumiały co jest rozwiązaniem specyficznym, a co mechanizmem typowym dla tego rodzaju serwisu. Kiedy mowa o aplikacji biurkowej, pokażmy formatowanie akapitów, ale nie rozwodźmy się nad mechanizmami autokorekty czy skrótami klawiaturowymi - bo te są specyficzne dla jednej aplikacji - i to w jednej wersji.

Traktuję więc Linuxa w szkolnym laboratorium komputerowym jako sposób poprawienie jakości nauczania. Na razie wybrałem dystrybucję Linux-EduCD; nad Mandrivą, Xtreme czy Ubuntu się zastanowię, jeśli uznam, że Linux-EduCD z jakichś powodów się nie nadaje.
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
nick/imięIP: 89.77.43.12912-12-2009, 15:31
Szanowny Panie,
Nie napisałem "że warto uczyć monopolu, bo panuje monopol."
Zwróciłem uwagę że by obalić monopol trzeba nie tylko regulacji prawnych "tak bo tak" ale też trzeba pokazać alternatywę.
Podałem dwa przykłady SAS i Rational firmy IMB. Obie firmy delikatnie mówiąc nie traktują Microsoft za swojego sojusznika, konkurują na rynku systemów, rozwiązań informatycznych, baz danych (to IBM) czy narzędzi analitycznych (to SAS). Ale mimo to muszą korzystać z exportu czy współpracy z office. IBM jak wiemy ma swój pakiet biurowy (lotus/eclipse), korzysta z nich nawet w swojej firmie. ale i tak głównie jak zachwala swoje produkty to podkreśla ich współpracę z narzędziami microsoftu. Zresztą odpalenie eclipse jako pakietu biurowego czy też wykorzystanie jego silnika uważam za pomyłkę, sam pod susłem korzystam ale w RAM zajmuje więcej miejsca niż office czy OpenOffice nie mówiąc już o czasie startu.
SAS jak może to korzysta z Apache czy JBOSS a więc z na pewno darmowych produktów, ale na szkoleniu też prezentuje Add-in, a wiec jak korzystać w wordzie, excelu, power-point z danych które są w SAS.
Dlatego ja w swojej wypowiedzi wskazałem by skupić się na współpracy z takimi firmami a nie skupiać się na tym by w szkole koniecznie było otwarte oprogramowanie. Piszę skupiać się, nie piszę odpuścić by mi znów Pan nie zarzucił że chcę odpuścić tę działkę. Chodzi o określenie priorytetu.
Pracowałem w MSWiA, departament informatyzacji a wcześniej na Pawińskiego (zainteresowani wiedzą co tam jest). Więc na temat neutralności to ja się nasłuchałem :). Pamiętam jak AMD słał pisma w sprawie określania mocy procesorów w SIWZ. Pan chce neutralności od szkoły, ja po prostu uważam by użytkownik mógł wybrać najlepsze dla niego rozwiązanie, ja po prostu bym się skupił na biznesie a nie na zbawianiu świata. Wolne oprogramowanie (apache, jboss, tomcat i inne) wygrało nie dlatego że było w szkole, a dlatego że jest lepsze.
Proponuję się Panu na zapoznanie się z pakietem R. Uważam że jest lepsze od SPSS czy od Statistica, wiec ja bym się skupił na promocji jego wartości bo jest lepsze a nie dlatego że jest wolne. To można wskazać jak ktoś będzie chciał pisać do niego modułu/pakiety i w ten sposób rozwijać. Ale raczej uczelnie a nie szkoła podstawowa.

Paweł KrawczykIP: 89.78.183.11109-12-2009, 08:13
Zamiast zakładek i ulubionych lepiej pokazać Delicious.com - bo pierwsze pytanie będzie czy zakładek i ulubionych można używać na innym komputerze :)

Jakub ChabikIP: 81.95.195.8508-12-2009, 22:27
@Bogdan: Nie, ECDL nie promuje żadnej konkretnej technologii. W sekcji o bazach danych znalazłem tylko nazwy dBase i Paradox - ale to nie Microsoft Office.

mj: fajne narzędzia, tylko niespolszczone mają dokładnie zerową użyteczność w polskiej szkole... wypada zapytać dlaczego polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie finansuje spolszczeń takich produktów...

mjIP: 217.74.68.208-12-2009, 16:11
"Zdjęte" przed chwilą z Twittera: 20 free tech tools for teachers and students http://om.ly/crQz
Nie ma mowy o OS i "office''o" pdoobnych, ale o tym co pomaga funkcjonować w przestrzeni informacyjnej...

Pozdrawiam z 3miasta :)

BogdanIP: 136.182.2.2507-12-2009, 14:13
Moze nalezy zaczac od PTI i takich egzaminow jak ECDL kiedy to umiejetnosci informatyczne sa sprawdzane pod katem poslugiwania sie Microsoft Word, Microsoft Excel itd.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 5      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2010 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88