|
Ostatnie 20 wpisów...
|
Wspieram neturalność technologiczną szkoły - cd.
Wpis z dnia: 2009-12-07, z godziny: 07:30
W poprzednim wpisie zwróciłem się do Czytelników z prośbą o radę dotyczącą sposobu na poszerzenia horyzontów technologicznych dzieciaków ze szkoły, do której chodzi mój syn.
Odpowiedzi nadeszły błyskawiczne - mimo weekendu. Bardzo dziękuję za wszystkie, wszystkie z uwagą przeczytałem. Nie jest moją intencja całkowite przestawianie laboratorium komputerowego na Linuxa, ani też wprowadzanie do nauczania informatyki wojny religijnej Windows vs. Linux vs. Mac, od której aż puchnie internet (i to nie tylko polski). Nie mam zamiaru przestawiać programu nauczania na darmowe odpowiedniki komercyjnych systemów. Istnieje ryzyko, że mógłbym dzieciakom zrobić tzw. niedźwiedzią przysługę, kiedy pójdą do gimnazjum i tam nie znając Windows czy MS Office mogłyby być uznawane za pariasów. Aczkolwiek nie kupuję argumentu Czytelnika nick/imię, że warto uczyć monopolu, bo panuje monopol. Jest na odwrót: panuje monopol, bo uczy się monopolu. Myślę, że w sedno trafił mpk. W różnorodności technologicznej chodzi o coś więcej niż zrobienie pod górkę Microsoftowi, który na pewno chciałby, aby jego monopolistyczna pozycja w dziedzinie biurkowego systemu operacyjnego czy edytora tekstu była wdrukowywana już w umysły przedszkolaków albo niemowląt, na koszt podatnika oczywiście. Chodzi o nauczenie mechanizmów, a nie produktów. Każda aplikacja ma to do siebie, że po jakimś czasie wychodzi z użycia. Dzieciaki trzeba więc uczyć nie tyle funkcjonalności konkretnego narzędzia, ile typowych mechanizmów różnych narzędzi. Jeśli więc w Internet Explrorerze są Ulubione, a w Operze i Firefoksie Zakładki, to pokażmy dzieciakom jedno i drugie - żeby zrozumiały pomysł zapamiętywania ulubionych miejsc w internecie, a nie takie czy inne opcje klawiatury czy menu. Kiedy mówimy o sieciach społecznościowych, pokażmy Naszą-klasę i Facebooka, żeby dzieci zrozumiały co jest rozwiązaniem specyficznym, a co mechanizmem typowym dla tego rodzaju serwisu. Kiedy mowa o aplikacji biurkowej, pokażmy formatowanie akapitów, ale nie rozwodźmy się nad mechanizmami autokorekty czy skrótami klawiaturowymi - bo te są specyficzne dla jednej aplikacji - i to w jednej wersji. Traktuję więc Linuxa w szkolnym laboratorium komputerowym jako sposób poprawienie jakości nauczania. Na razie wybrałem dystrybucję Linux-EduCD; nad Mandrivą, Xtreme czy Ubuntu się zastanowię, jeśli uznam, że Linux-EduCD z jakichś powodów się nie nadaje. Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2010 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|