1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
styczeń luty [marzec]
kwiecień maj czerwiec
lipiec sierpień
wrzesień październik
listopad grudzień
Get lucky, get paid
Wpis z dnia: 2009-11-22, z godziny: 10:06
W ostatnich dniach wciągnęła mnie płyta "Get Lucky" Marka Knopflera. Jest po prostu fenomenalna. Wydawało się, że Knopfler - niegdyś rockman i gitarzysta - wyżyny talentu osiągnął na "Love over Gold" i koncertowej płycie "Alchemy". Ale dzisiaj, w wieku lat sześćdziesięciu, zaskakuje nas dojrzałą, stonowaną płytą. Świadomie operując różnymi stylami zabiera nas w podróż, w której usłyszymy trochę rocka, irlandzki folk, bluesa, walc - a wszystko tak zagrane, tak złożone, tak wycieniowane brzmieniami, że nie sposób nie zanurzyć się w ten świat. Dla mnie "Get Lucky" to fascynująca podróż do najlepszych lat muzyki.

Płytę "poskładałem sobie" w serwisie Wrzuta.pl i słycham jej namiętnie. Chciałbym za nią zapłacić, ale do niczego nie potrzebuję fizycznego krążka. Pliki MP3 ściągnę sobie sam, dziękuję bardzo. Jeśli będę potrzebował CD (w samochodzie mam odtwarzacz starej daty), to sobie wypalę. Okładka mnie nie interesuje, a już na pewno nie interesuje mnie płacenie za dystrybucję i przesyłkę. Nie chcę także instalować na swoim komputerze żadnego dodatkowego oprogramowania, które będzie komuś mówić czego w danej chwili słucham (do tego sprowadzają się znane mi systemy DRM) ani też wydawać pieniędzy na dedykowany odtwarzacz konkretnej firmy tylko dlatego, że towarzyszy mu internetowy sklep. Nie chcę podpinać się, jak moi kumple, pod serwer proxy identyfikowany jako amerykański, żeby kupić MP3 w Amazonie - jestem Polakiem, czy nie wolno mi słuchać muzyki tak jak robią to moi amerykańscy lub zachodnioeuropejscy koledzy?

Jednocześnie chcę mieć czyste sumienie oraz jakieś potwierdzenie, że zapłaciłem artyście i towarzyszącemu mu zespołowi (zarówno muzykom, jak i technikom oraz inżynierom dźwięku) za ich talent i pracę. Policja robi naloty na domy - jeśli znajdą na moim dysku pliki z "Get Lucky", albo - co gorsze - w moim samochodzie wypaloną płytę, chcę mieć oczywisty dowód, że muzykę kupiłem a nie ukradłem.

Czy ktoś z Czytelników może mi powiedzieć jak mam to zrobić? Równolegle zapytam o to firmę Universal Music, która płytę wydała. Jeśli raczy odpowiedzieć, podzielę się na tym blogu odpowiedzią.


Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Jakub ChabikIP: 81.95.195.8523-11-2009, 23:22
Oj nie mam ci ja szczęścia do wytwórni muzycznych:

This is an automatically generated Delivery Status Notification.

Delivery to the following recipients failed.

marcin.nodzak@umusic.com

Jakub ChabikIP: 81.95.195.8523-11-2009, 06:32
@phi: z dokładnością do czystego sumienia...
@pix: to nowość, rzeczywiście. Problemem jest tylko format, no i dziwi, że cena (39,99) jest wyższa niż krążka (32.99)... ale zobaczymy co odpowie Universal

PixIP: 79.139.97.1122-11-2009, 21:32
A płytę można kupic legalnie na iplay.pl (niestety tylko format wma)

phiIP: 87.207.69.9022-11-2009, 19:46
Kubo, zgodnie z polskim prawem, pobranie muzyki z serwisu na własny użytek (bez jej udostępniania, czyli Twój przypadek doskonale pod to podchodzi) NIE jest przestępstwem. To ONI muszą Ci udowodnić, że złamałeś prawo, fakt posiadania MP3 z muzyką nie wyczerpuje znamion przestępstwa w myśl polskiego prawa.
Serwisy, takie jak Wrzuta czy Rapidshare sa bezpieczne dla zasysającego, dopóki pobiera jedynie muzykę.
Nie ma za to litości dla pirackiego oprogramowania i całkowicie to popieram.
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 4      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2010 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88