|
Ostatnie 20 wpisów...
|
Della donna
Wpis z dnia: 2009-05-16, z godziny: 17:36
Dell uruchomił jakiś czas temu swoją stronę specyficznie kierowaną do kobiet - Della. Głównym celem Delli jest namówienie kobiet do zakupu netbooków poprzez wyeksponowanie jak bardzo potrzebne są w życiu przeciętnej kobiety, a także - jak ładne i proste w obsłudze
Przez lata pracy jednocześnie z technologią i z kobietami nauczyłem się wiele, a jednego bardzo mocno. Kobiety nienawidzą, kiedy są traktowane jak idiotki, którym technologię trzeba wyjaśniać jak dzieciom albo niedorozwiniętym, tj. Naprawdę Dużymi Literami albo przemawiając przez analogię do lansowanego przez kolorowe pisma wizerunku: kobieta = ciuchy + kosmetyki + ploteczki + dieta. "Twój laptop pomoże ci liczyć kalorie i mieści się w torebce, a do tego ma kolor pasujący do twojej sukienki" - tak można by streścić image Delli. A oto reakcje czytelniczek: "Does Dell really think that we don't know that traveling with a computer will be easier if it's small and light weight? (...) Essentially, we women will buy anything if it comes in pink and fits in our purse. " "Come on Dell! Treat us like intelligent consumers and not like trained monkeys." "...how insulting this line of products are. Women have been successfully using computers and the internet just as long as men have; we don't need babying, special colors, or ways to track our workout and diets just to so we'll buy a computer" "Please don't assume we're all at home, finally got our first computers, and will now set to organizing our "home offices" and yoga schedules with it." Aż dziwne, że Dell nie przyswoił sobie tej prostej prawdy, tylko wydał miliony na kampanię i stronę, która - moim skromnym zdaniem - ostatecznie pogrążyła tę linię produktową w oczach komentatorek wpływowych mediów. Patrz tutaj, tutaj i tutaj. Tytuł tego ostatniego wiele mówi o stopniu irytacji komentatorki: Dell Unveils New Site That Even My Dumb Vagina Can Understand. Zanim jednak Michael Dell strzeli sobie w łeb albo zrobi to za niego jego żona Susan, proponuję poczekać na wyniki finansowe. Linie produktowe i kampanie marketingowe ocenia się nie po komentarzach, a po poziomie sprzedaży. Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ten wpis nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
|
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2010 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|