Ostatnie 20 wpisów...
|
Kręci tylko 20%
Wpis z dnia: 2008-07-09, z godziny: 23:37
Przez jakiś czas przyglądałem się pracy inżyniera elektryka, który projektował instalację elektryczną do remontowanego domu. Stara budowla z lat 30-tych ubiegłego wieku wymagała całkowicie nowej instalacji. Sądziłem, że ów elektryk będzie coś liczył, kombinował, itd.
Otóż, nic podobnego. Wziął gotowy "algorytm" postępowania elektryka (zawarty w jakiejś Polskiej Normie, jeśli się nie mylę) katalog standardowych produktów, oprogramowanie za ok. 200 zł i rach ciach wszystko zaprojektował. Potem dał koledze do podpisania (w myśl polskiego prawa musi być wpisane nazwisko w rubryce "sprawdził") i oddał to inwestorowi. Do gotowej instalacji zawołani zostaną jeszcze dwaj inni elektrycy: jeden (powołany przez inspektora nadzoru) zatwierdzi instalację po wykonaniu w imieniu inwestora, drugi - "odbierze ją" (albo, jeśli się nie mylę, tylko jej część związaną z przyłączem) w momencie "przepięcia" głównego zasilania ze starej, hitlerowskiej jeszcze instalacji na nową. Przez moment zazdrościłem mu. Wszystko ma poukładane - pracuje w ramach regulacji prawnych, ustalonych struktur i procesów, z katalogami pod pachą i wedle uznanych prawideł. Jeśli nie rozwiązuje bardzo nietypowego problemu, raczej nie ma szansy popełnić błędu. Ale zaraz potem pomyślałem sobie, że gdyby tak właśnie wyglądała praca informatyka to... nigdy nie zostałbym informatykiem. To, na co najbardziej narzekamy - niedojrzałość dziedziny, konieczność nowatorskiego podejścia do każdego niemal problemu, konieczność samodzielnego wyszukiwania informacji i przezwyciężania pionierskich trudności - jest jednocześnie tym, co w informatyce pociąga nas najbardziej. Angażowanie szarych komórek w stopniu bardziej niż przeciętnym, wymuszane przez szybkie zmiany w technologiach i metodach - po prostu "kręci". Ponadstandardowy wysiłek intelektualny i - dla mnie także - organizacyjny stanowi właśnie o atrakcyjności dziedziny. Zdaję sobie sprawę, że informatyka to dziś 80% rzemiosła, 15% innowacji i 5% prawdziwej finezji. Ale te 20% trzyma mnie w tym fachu. Chwila, gdy trwale uznam, że bardziej pociąga mnie taka praca jak mojego kolegi elektryka, będzie momentem gdy udam się na "mentalną emeryturę". Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2008 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|