28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec [sierpień]
wrzesień październik
listopad grudzień
Nie Bolek, nie Lolek, ale Quelle
Wpis z dnia: 2008-06-24, z godziny: 18:23
W kraju trwa ogólnonarodowa dyskusja czy Wałęsa był Bolkiem i czy komunizm obalił on czy może Jarek z Lechem oraz kotem Alikiem. Zawczasu uprzedzam, że nie mam zamiaru brać w niej udziału, bo moim zdaniem komunizmu w Polsce nie obalił ani Bolek, ani Lolek tylko niemiecka firma Quelle. Katalog domu wysyłkowego dorzucany bezrefleksyjnie do paczek wysyłanych przez omę, opę, onkla Wilego albo ciotkę Traudkę z tzw. enerefu do peerelu wywoływał tutaj prawdziwe pojęciowe i kulturowe trzęsienie ziemi. I to jego długofalowe skutki przesądziły o obaleniu komunizmu.

Aby w pełni zrozumieć jakie znaczenie miała działalność tego zachodnioniemieckiego domu wysyłkowego, trzeba przypomnieć sobie klimat stanu wojennego. W szarych blokach okrytych szarą mgłą szarzy ludzie patrzyli w szare telewizory i szare gazety, by przekonać się, że nie ma dla nich żadnej nadziei w syfie i biedzie, jaką zafundował im komunizm. Odcięci od zagranicznych mediów, zalewani na co dzień potokiem kłamstw i półprawd nie wiedzieliby, czy rzeczywiście tylko ich życie jest takie beznadziejne, czy wszystkich innych, gdy nie katalog Quelle, który samym swoim istnieniem zadawał kłam całej komunistycznej propagandzie i przekreślał ją w jednej chwili.

Katalog domu wysyłkowego - rzecz, która dziś w ułamku sekundy ląduje w koszu - w realiach schyłkowego komunizmu miała znaczenie absolutnie magiczne. W czasach, kiedy na na stwierdzenie "kupiłem piżamę" nikt nie reagował pytaniem "jaką?" tylko ponagleniem "szybko mów gdzie, może jeszcze zdążę zanim wykupią" albo pytaniem "a dużo rzucili?", ze stron Quelle patrzyły na nas setki piżam - krótszych, dłuższych, męskich, damskich, dziecięcych, w kropki, w paski, a nawet - o zgrozo! - w bohaterów reglamentowanych filmów Disneya. Dla nastoletniego chłopca, jakim wtedy byłem, katalog Quelle był szybą oddzielającą szary i ponury świat komunizmu od normalnej rzeczywistości, w której chcieliśmy żyć. Przez tę szybę można było prawie dotknąć niezliczonych butów sportowych, piłek, wędek, rowerów, hantli, radiomagnetofonów, kalkulatorów, namiotów i wszystkiego innego, czego pożądałem. Dla wszystkich nas świat Quelle był miejscem pełnym uśmiechniętych ludzi (w tym apetycznych modelek na stronach z bielizną), którzy ładnie się ubierali, mieli zdrowe uzębienie, mieszkali w ładnych domach, jeździli ładnymi rowerami i wieczory poświęcali wypoczynkowi na kanapach (199,99 DM) przy kolorowym telewizorze marki Grundig (1149,90 DM) albo czytając do poduszki w ładnej pościeli (24,99 DM, drugi komplet gratis), w stonowanym świetle lampy ściennej (34,99 DM, przecena z 43,99 DM).

Każda strona katalogu Quelle krzyczała: "Jest gdzieś inna rzeczywistość, znacznie bardziej kolorowa i wesołą od tej, w której żyjesz." Jeżeli ktokolwiek wmawia nam dzisiaj, że strajkujący robotnicy mieli przed oczami obraz orła w koronie i biało-czerwonej flagi dumnie powiewającej na wietrze, to bardzo się myli. Oni mieli przed oczami strony katalogu Quelle i walczyli o to, by tamta rzeczywistość stała się ich rzeczywistością.

Ktoś napisał kiedyś, że w latach osiemdziesiątych nie byliśmy żadnymi antykomunistami, tylko kargistami (od kultów cargo). Podzielam ten pogląd - ja byłem zdeklarowanym kargistą, a konkretnie kwelistą (od Quelle właśnie), zaś radykalnym antykomunistą zostałem dopiero potem, bardziej pod wpływem lektur i przemyśleń niż przeżyć.

Nie wiem, jaki użytek zrobi IPN z informacji nt. tego, że niemiecki sklep wysyłkowy obalił komunizm, ale nie wątpię, że potrafi spożytkować ją dla celów marketingowych. Umiejętne podgrzanie atmosfery przed publikacją książki o Lechu Wałęsie sprawiło, że cały czterotysięczny (proszę się nie śmiać, to dużo jak na polskie realia) nakład zszedł na pniu a w Allegro książka potrafi kosztować nawet 300 zł.
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Kuba TatarkiewiczIP: 66.74.197.5925-06-2008, 21:20
Należy dodać, że to właśnie klasa robotnicza zapłaciła psychiczną cenę za obalenie komunizmu. Jak wiadomo z wielu badań socjologicznych, nie jest ważne ile mamy, tylko ile w stosunku do innych. Otóż w PRL-u, czego zapewne Pan nie pamięta, klasa robotnicza miała przywileje w postaci talonów, specjalnych sklepów, a przede wszystkim zarabiała znacznie więcej niż reszta społeczeństwa (w czasie 15 lat pracy w PRL-u nigdy nie zarabiałem średniej krajowej, zaś w czasach kryzysów moje zarobki spadały do poziomu 60% owej średniej, choć w tym czasie skończyłem studia oraz zrobiłem doktorat i habilitację). Nie muszę dodawać, że zdecydowana większość robotników w RP zarabia poniżej średniej (dalej rząd nie podaje, jaka jest mediana, ale tak już widać być musi). Teraz tylko trzeba zapytać, kto podpuścił robotników?! Bolek, TVP, UB, RWE, CIA - skrótów jest dosyć...

clomIP: 213.192.87.8825-06-2008, 00:17
Bardzo dobry tekst, ale ten ostatni akapit...a mówił Pan, że nie chce brać udziału w tej "narodowej dyskusji".
Będąc sprawiedliwym należy przyznać, że to Wałęsa dokonał ataku wyprzedzającego i rozpętał tą anty kampanię medialną.

Też pamiętam kontrast szarej rzeczywistości z przebłyskami zachodniego świata. Najskuteczniejszym orężem ameryki w rozsiewaniu demorkacji jest Mc Donald i Coca Cola...

Obecnie odczuwam małe deja vu związane z tamtymi czasami. Szarzyznę medialnej nagonki, manipulacji, zakłamania i hipokryzji rozświetlają "częczowe" promienie faktów i prób poznania prawdy :)
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 2      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88