28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
lipiec [sierpień]
wrzesień październik
listopad grudzień
Do widzenia, Warszawo!
Wpis z dnia: 2008-06-05, z godziny: 18:50
Jak pisze Bywalec, tegoroczny pobyt w Ożarowie Mazowieckim miał dla mnie szczególne znaczenie. Ale na marginesie samej konferencji Forum Help Desk oraz konkursu Lider Wsparcia mam refleksję ogólniejszą, chciałoby się powiedzieć - geograficzną.

10 lat temu termin "polskie IT" oznaczał w 80% Warszawę i w 20% resztę Polski. Poza Warszawą liczyły się pojedyncze firmy i działy: krakowskie ComArch i Motorola, gdyński Prokom, poznański Emax, rzeszowski Comp... przepraszam, jeśli kogoś pominąłem, rzucam nazwy z pamięci. Na początku tej dekady miałem silne "ssanie" na Warszawę - dzwonili do mnie łowcy głów i próbowali ściągnąć, tylko ja nie byłem skłonny się przeprowadzić, bo jakoś odrzucało mnie samo miasto: brud i złodzieje na Centralu, ruski targ pod pomnikiem stalinizmu, koszmarna zabudowa, korki i wariaci na drogach, ceny nieruchomości...

Dzisiaj sytuacja się odwróciła. Warszawa wyładniała i stała się jakaś przyjaźniejsza, ale informatyka się z niej powoli wynosi. Spośród finalistów konkursu Lider Wsparcia wszystkie sześć firm jest spoza stolicy. Wymieńmy je: Alstom jest z Elbląga, KGHM z Legnicy, ING Bank Śląski z Katowic, BZ WBK z Wrocławia i Poznania, BCC z Poznania i wreszcie GE Money z Gdańska (choć częściowo też Warszawy i Gniezna). To nie przypadek, to trend - w ubiegłym roku także dominowali finaliści spoza Warszawy: wrocławskie Lukas i BZ WBK, katowicki Vattenfall, łódzki Philips, płocki Orlen...

Wygląda na to, że polska informatyka wreszcie rozwija się zdrowo, bez kompleksów względem metropolii, zapatrzona raczej w globalne trendy i po cichu "robiąca swoje". Nareszcie, chciałoby się powiedzieć - wcześniejsza centralizacja świadczyła raczej o niedojrzałości całej branży (duża część kontraktów pozyskiwana przez osobiste kontakty i Bóg wie co jeszcze) i "postkolonialnym" modelu obecności wielkich, światowych firm informatycznych na naszym rynku (wydoić ile się da, nie inwestować w nic poza sprzedażą). Prymat metropolii jest możliwy w Austrii czy Belgii, ale nie w czterdziestomilionowym, szybko rozwijającym się kraju w środku Europy.

Marzę, by w przyszłym roku w konkursie i konferencji wzięły udział firmy średnie: "sól ziemi" polskiej informatyki.


Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Jakub ChabikIP: 193.138.110.13809-06-2008, 11:22
Myślę, że MMR dotknął sedna sprawy - to kwestia infrastruktury - zarówno tej technologicznej, jak i tej pozwalającej na dojazdy (lub - coraz częściej - pracę w domu). Ze perspektywy moich trzydziestu paru lat mogę powiedzieć, że jakość infrastruktury w Polsce szybko się podnosi. Na razie w metropoliach poza Warszawą, wkrótce - także w średnich i mniejszych miejscowościach. Dzisiaj największe inwestycje IT są lokowane w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Gdańsku; jutro będą lokowane w Zambrowie, Olkuszu, Chojnicach i Szamotułach. Za pieniędzmi pójdzie kadra i wreszcie zrobi się normalnie - czyli w Polsce będzie miał miejsce zrównoważony rozwój.

@zz Nie, informatyka to nie tylko help desk. Tylko że w innych obszarach IT to wygląda tak samo.

zzIP: 77.113.135.10309-06-2008, 10:56
Czy informatyka to jest ''help desk''?

MMRIP: 85.222.92.17507-06-2008, 07:57
Gdy miałem swoja "przygodę" z przemysłem IT w Niemczech jedną z rzeczy jaka zwróciła moją uwagę było bardzo częste umiejscawianie firm IT w małych miejscowościach. Często sie zdarza, ze w miastach liczących 150 tyś. miszkańcow znajdziemy kilka firm liczących ponad 300 pracowników i jednocześnie kilka centrów badawczych - takim przykładem jest ULM - Neu Ulm na południu Niemiec. W Ulm jest też uniwersytet!

Powodów jest oczywiście wiele. A jedna z podstawowych jest INFRASTRUKTURA.

Przytoczę teraz przykład chyba ekstremalny: miałem okazje współpracować z firmą produkującą oprogramowania i będącą w swoim zakresie jednym z liderów rynku w Niemczech. Siedziba firmy mieści sie w Północnej Westfalii w ... wiosce liczącej 1000 mieszkańców oddalonej od najbliższego miasta o prawie 40 km. Nie przeszkadzało to właścicielowi wybudować sporego budynku a DT podłączyć mu do firmy światłowód z ogromną przepustowością. Dla właściciela prowadzenie rozmów handlowych z jednoczesnym widokiem na park krajobrazowy? Bezcenne... :-)

A i pracownicy dojeżdżają często prawie 100 km do pracy co zajmuje im ... mniej niż 1 godzinę - autostrady i szybka kolej + sprawna komunikacja miejska. W Ulm jeden pracownik dojeżdżał z Monachium (120 km) - najpierw koleją (ICE) 40 min a potem tramwajem 10 min. Wielu z nas jedzie w Warszawie ponad godzinę.
Inny w wspomnianej wiosce dojeżdżał samochodem z kolegą ponad 70 km - dojazd zajmował im 30 min (oczywiście autostrada jaka była w pobliżu)

Zarobki - różnice oczywiście są. Ale jak sie uwzględni koszty życia nie są one duże.

Oczywiście pozostają takie sprawy jak centrale firm czy urzędów niemieckich - i tam firmy mają biura handlowe itd.

Inną kategoria jest chyba Wielka Brytania (nie mam tu chyba właściwej wiedzy i mogę sie mylić) ale patrząc na to, iż 20% populacji mieszka w i około Londynu to tam wszystko mieści się raczej w jednym miejscu :-)

Pozdrawiam

BogdanIP: 136.182.158.15306-06-2008, 15:16
Wszystko zalezy od perspektywy - np. dla programistow Krakow to raj (zaglebie firm developerskich). A dla sieciowcow niestety pustynia - brak powaznego biznesu dla ktorego warto otworzyc oddzial wspierajacy uslugi sieciowe IT;)
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 4      dodaj swój komentarz  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88