|
Ostatnie 20 wpisów...
|
Boże, chroń konsole!
Wpis z dnia: 2008-05-16, z godziny: 19:17
W dniu, w którym piszę ten wpis, prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę, która miała osłabić wpływy egzotycznej koalicji PiS-LiD w mediach i oddać ją rządowi PO. Oczywiście, i Tuskowi, i Kaczyńskiemu przede wszystkim chodzi o TVP.
I znowu czuję się jak przybysz z Marsa, bo nikt nie zada jedynego pytania, jakie ciśnie mi się na usta: czyli po co komu TVP? Dotychczas każda władza przejmowała kontrolę nad telewizją, po czym przegrywała wybory. Kontrola nad telewizją publiczną ("publiczną" przynajmniej z nazwy) nie jest potrzebna w sytuacji, gdy osoby generalnie kojarzące fakty przestały oglądać telewizję, zaś ci, którzy oglądają, nie odróżniają Janusza Palikota od Kuby Wojewódzkiego, a Renaty Beger od Dody - co nie dziwi, zważywszy, że wszyscy i tak prędzej czy później spotkają się w jakiejś teleturniejoszołnoweli "T jak Taniec z Gwiazdami na Lodzie". Korzystajmy z naszej wolności, póki politycy nie zorientowali się, że coraz więcej osób nie tylko z grona nastolatków, ale i z klasy średniej, spędza nieomal tyle samo, a czasami więcej czasu przy grach komputerowych i w Internecie niż na oglądaniu telewizji. Jeśli poiltycy trochę dorosną zorientują się tak jak producenci towarów FMCG, że product placement, albo political placement swoich osób i idei w grach, Internecie i generalnie treści on-line, to doskonały sposób na trafienie do opiniotwórczej i wpływowej grupy społecznej. Przypomnę, że do lat siedemdziesiątych w Polsce (a do lat sześćdziesiątych na Zachodzie) politycy odmawiali pojawiania się w telewizji, uważając, że to medium niepoważne, dla gospodyń domowych i mniejszości etnicznych. Uważali, że "prawdziwi wyborcy" czerpią informacje z prasy oraz radia i to tym mediom poświęcali swoją uwagę. Dzisiaj nie zauważają, że uwaga społeczeństwa wolno, ale systematycznie przenosi się poza telewizję. Póki co obserwuję, jak moi znajomi doskonale bawią się z dziećmi przy grach na konsole, wolni od dydaktyzmu, nachalności i generalnej śmieciowatości przekazu, który charakteryzuje telewizję jako medium. Oby jak najdłużej! Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
| |||||||||
| Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych. | ||
|
© copyright 2008 IDG Poland SA 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel. (+48 22) 321 78 00 fax (+48 22) 321 78 88 |
|