30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
styczeń luty marzec
kwiecień maj czerwiec
[lipiec] sierpień
wrzesień październik
listopad grudzień
Jestem Europejczykiem - czyli kim?
Wpis z dnia: 2008-04-05, z godziny: 20:25
Tak jak pisałem, połowę marca spędziłem na upgrade'owaniu się intelektualnym po drugiej stronie Atlantyku. Miałem okazję przebywać w towarzystwie w zasadzie wyłącznie amerykańskim. W tym czasie toczyłem naprawdę wiele rozmów na naprawdę wiele tematów. Jak bumerang wracał temat różnic kulturowych.

Zastanawiając się "kim jestem dla Amerykanów jako Polak" odkryłem, że kategoria "Polak" niosła jakieś konotacje dla nielicznych osób (jedna mieszkanka Chicago powiedziała mi, że zupełnie nie mam polskiego akcentu w angielskim i muszę polish my Polish English ;) ). Natomiast większość miała świadomość, że Polska leży w Europie i kategoria "Europejczyk" definiowana jest przez kilka ciekawych spostrzeżeń.

Kimże jest więc Europejczyk w oczach Amerykanów? Oto pewne wzorce, które wyobdrębiłem :)

* Europejczyk nie "łapie" kulturowych kodów, takich jak "Court TV", "Spitzer", "The Enquirer"
* Europejczyk nie zamawia coli light, a wcale nie jest gruby
* Dla Europejczyka jest tanio (czytaj: w knajpie powinien pierwszy stawiać)
* Europejczyk dobrze posługuje się nożem i widelcem, a na dodatek dziwi się, kiedy ktoś to zauważy
* Europejczyk otwiera okno zamiast włączyć klimę
* Europejczyk filozofuje i zastanawia się, kiedy Amerykanin już zaczął działać
* Europejczyk krzywi się na bud lighta

Po paru dniach zacząłem świadomie kształtować swój image Europejczyka rozmaitymi zachowaniami, np. głośnym zgniataniem puszek i plastikowych butelek przed wrzuceniem ich do kosza albo stwierdzeniami "a gdzie można dostać kawę?", w sytuacji, gdy termos z amerykańską lurą stał obok mnie.

Ale generalnie trzeba powiedzieć, że informatyka zbliża ludzi. Niezależnie od tego, jakie telewizje oglądamy oraz co i jak jemy, korzystamy z tych samych produktów software'owych i posługujemy się tym samym słownikiem.
Komentarze:
Redakcja Computerworld nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Piotr WadasIP: 83.3.93.3413-04-2008, 11:47
A kim jest Amerykanin dla Polaka? Pomijając fakt, że Polak, jak większość ludzi na świecie, wie na jakim kontynencie leży USA?
Proponuję następującą listę:
Amerykanin to ktoś kto:

* żuje gumę i wypluwa ją publicznie
* zwykle jest gruby i zamawia light kawę i light colę, chociaż są paskudne
* żyje w przekonaniu że Ameryka jest naj (nie mylić z "najk" :)
czyli ma najlepsze wynalazki, największą armię, najszybsze samochody, najlepsze płace, najfajniejszych ludzi etc.
* nie wie czy Napoleon mógł znać Hitlera, czy nie, i manifestuje
fakt że mu to, za przeproszeniem, zwisa
* uważa, że wszystko można kupić za pieniądze
* żywi się głównie hamburgerami z makdonalda
* nie łapie kodów kulturowych w rodzaju "Rejsu" czy komiksów o Tytusie
itd.

Ciekawe jak wygląda to w innych krajach, kim jest Amerykanin
dla Fina, Rosjanina czy Czecha.
Dobrze, że informatyka zbliża ludzi :) Nie wyobrażacie
sobie jak mnie to cieszy :)

Jakub ChabikIP: 85.219.158.6007-04-2008, 18:27
W ogóle to co kocham w Ameryce to jej kulturowa (i kulinarna) różnorodność. Można pójść jednego dnia na sushi, drugiego na curry, a trzeciego na chile ancho. W polskich delikatesach kupić kiełbasę, w libańskim sklepie słodycze (kupiłem takie w NYC, mniam), a we włoskim - pastę i pepperoncino. Generalnie Polska jest bardzo jednorodna; ma to prawie same zalety i tylko jedną wadę - brak dobrych knajp etnicznych.

Kuba TatarkiewiczIP: 66.74.197.5907-04-2008, 16:59
Ciekawe, co piszą na swoich blogach Amerykanie, którzy mieli okazję odwiedzić Polskę i spotkali się z naszymi stereotypami?!

Uwagi o piwie oraz kawie są wyrywkowe i niepełne: z własnego doświadczenia mogę Państwa zapewnić, że Żywiec jest jak najbardziej dostępny w USA (patrz, np. mój lokalny sklep monopolowy http://www.bevmo.com/productinfo.asp?sku=00000061022&sasrc=HomeNav&N=168+41+4294962250+4294956622&Nr=Store%3A99&Nr=Store%3A99&area=beer, Okocim też tam mają, piwa niemieckie aż do znudzenia), zaś espresso, które podają w restauracjach, niczym nie różni się od tego z Włoch (te same ekspresy). Co nie oznacza, że nie ma ludzi, którzy lubią Coors Light oraz kawę z filtra.

Pozdrawiam z drugiej strony stawu!

YoghurtIP: 194.181.60.15807-04-2008, 11:02
Amerykanie sa totalnie niedostosowani do prawdziwego jedzenia i pradziwych napojow: widzialem kiedys reakcje Amerykanina na prawdziwe (nie na decoff''ie) cappucino. Cos w desen: chyba probujesz mnie otruc...

Jakub ChabikIP: 85.219.158.6007-04-2008, 07:10
"Piwo" to trochę za dużo powiedziane. Bud Light to napój gazowany w kolorze żółtym, o smaku przypominającym bardzo rozcieńczone piwo. Najsmaczniejszą częścią Bud Lighta są reklamy; polecam YouTube''a.


atzIP: 212.76.37.19806-04-2008, 23:53
a co to jest: bud light ? to jakieś piwo: www.budlight.com?
Liczba zatwierdzonych komentarzy: 8      dodaj swój komentarz      więcej >>  

Korzystanie z serwisu Bywalec Computerworld jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na następujące warunki obsługi. Regulamin korzystania z serwisu. Serwis realizuje wytyczne ASME oraz uzupełnienia IDG dotyczące zasad publikacji w mediach elektronicznych.
© copyright 2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88